Opinie wyrażane na forum są prywatnymi opiniami jego użytkowników i nie reprezentują stanowiska webmasterów, administratorów i moderatorów.

 
                                     PORTAL RRCLUB.PL
                                   FORUM
                                ALBUM ZDJĘĆ
                             UŻYTKOWNICY
                          FAQ   BBCode
                       STATYSTYKI
                    DOWNLOAD
         

Forum Rhodesian Ridgeback w Polsce - Oficjalne forum

 Szukaj • Grupy • Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Wakacje z RR:)
Autor Wiadomość

bebea 
FORUMOWICZ


Wiek: 44
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 24
Skąd: Wieliczka

Wysłany: 2008-04-03, 08:10   Wakacje z RR:)

Witam :-) sporo czasu upłynęło, od naszej oststniej wizyty tu :-| i widzę, ze mam spore zaległości w forumowych tematach... ale pytanko mam.. czy ktoś coś wie na temat Grecji z rodkiem?? ;-) Grecy kochają? czy nie lubią rodków na plaży? trzeba mieć zwierza na smyczy cały czas? czy moze "polatac "luzem?? do Aten zwierz może?? Coś? Ktoś? podpowie?

PS i nie mordować mnie jak już gdzieś ten temat był :-D wyrozumiałość wymagana :mrgreen: i link odpowiedni:)
_________________
ToFFi karmelkowe CUDO :o)))
 
 
 

MagdaRR 
FORUMOWICZ


Wiek: 35
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2505
Skąd: Hamburg/Toruń

Wysłany: 2008-11-19, 10:37   

Ja chciałabym rozwinąć ten temat. Na zdjęciach w niektórych galeriach widzę, że duża częśc osób z Was byla gdzieś zza granicą z psem.
Proszę napiszcie gdzie i krótki opis jak, czy i gdzie wolno z psami. Czy podróż była atrakcyjna nie tylko dla psa ;) itp.
Od paru już dobrych miesięcy walczę z Robbinem i poglądem, że jak ktoś ma psy to jest totalnie uziemiony. Prosze pomóżcie mi obalić ten wniosek :-(
_________________
Pozdrawiamy
Elfia Sfora
 
 

monika 
ADOPCJE


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2796
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2008-11-19, 16:13   

Madzia, ja na typowych wakacjach nie bylam, ale byłam kiedyś w Słowackich górach na wielkiej imprezie rodzinnej w bardzo eleganckim górskim hoteliku. Było świetnie, bu chodził sobie po hotelu, wszyscy na niego miło spoglądali, a pani z kuchni mu przynosiła smakołyki, bo jej syn też miał rodezjana :)
Teraz jest taki popyt na gości hotelowych, ze jeśli zapewnisz o dobrych manierach psa, to rzadko odmawiają.
Uważam osobiście, że teoria Twojego Robina to mit 8-)
_________________
Pozdrawiamy :) Monika, Bu & Szaman
www.adopcjerr.blog.pl
Szkolenie psów, psie przedszkole "TRIK" GLIWICE
 
 
 

Toffikkowa Agul 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 19 Paź 2007
Posty: 1063
Skąd: spod stoliczki

Wysłany: 2008-11-20, 11:19   

a ja jednak uważam że teoria twojego Robina to nie do końca mit :-(
moje obserwacje
Niemcy-nastawieni normalnie do psów,a Berlin wogóle świetny
Austria-można wchodzić do gasthausów typu Rosenberger nawet i tu byłam tak zaskoczona że prawie wypadły mi oczy. też nastawieni normalnie
Słowacy-hmmm....różnie i przeróżnie od euforii do histeri
Czechy-nie było problemów
to o państawach przejazdowych
natomiast pobyt
Słowenia:zaczynają się problemy, owszem wszędzie prawie moźna z psem wchodzić ale na pobyt w hotelu czy pensjonacie zgadza się niewielu...
można wchodzić do Parków Narodowych(!!!)
w kanajpach bardzo różnie-ale w sezonie letnim i tak siedzi się raczej na dworze więc i npsy mogą
Chorwacja:ponieważ jest tam tak gorąco nikt tam z psem nie przyjeźdza-my byliśmy i raczej wszędzie moźna z psem oprócz plaż-zresztą który pies chcialby tam wejść
w jednej z knajp zostaliśmy wywaleni przez gówniarę-kelnerkę-a wchodząc ZAWSZE pytamy czy możemy i tu trafiliśmy na jakieś kuriozum. Było to blisko granicy z Czarnogórą więc może to wiele tłumaczyć
Czarnogóra-ech-spieprzałam z tamtąd szybciej niż ustawa nakazuje. To serdeczni ludzie ale bardzo jeszcze pogubieni w swoich ograniczeniach. Było dla nich nie do pojęcia że pies mieszka w domu(mimo że lubią psy!). Generalnie plaża i okolica to nie dla psów(bo ichniejszy sanepid zakazuje) ale nie przeszkadzało im to że żeby zejsć z plaży i wysrać się tuż w krzakach np miedzy samochodami (nawet napisy "uwaga żmije" nie pomagaly)-syf kiła i mogiła!!!!!państwo przepiękne ale jeszcze poczekam az się ucywilizują..
Polska-jadę tylko w znane miejsca na Mazurach lub do Białogóry-zdjęć na forum jest dużo..
Na Mazurach natomiast kogoś już mój pies jednak drażnił(np biegał z dzieciakami po łace i się bawił) a w świetle przepisów tylko na swojej posesji może być bez smyczy i....dostalam anonimową informację że zostanie wezwana policja
łel-wnioski nasuwają się same...
_________________
Toffikk-pies morderca.....
 
 

zwolek 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 18 Cze 2008
Posty: 56
Skąd: Kraków

Wysłany: 2008-11-20, 18:56   

Ja za granicą z psem nigdy nie byłam, ale też mnie ciekawi jak to jest z takimi wyjazdami. Począwszy od wszelkiego rodzaju psich "kwitów" :roll: ( książeczka zdrowia ze szczepieniami - jakie?, paszport- czy teraz potrzebny?, itd.), a skończywszy na spisie miejsc przyjaznych "psom podróżnikom". Dawno temu miałam w ręku przewodnik po francuskich hotelach, w którym były zaznaczone te, które przyjmowały gości z psami, ale mi przepadł ( tych hoteli przyjaznych psom było zresztą bardzo niewiele :evil: ).
Co do podróżowania po Polsce, to jezdżę od wielu lat z psem. Jest niestety tak, że kiedy chcę gdzieś ( np. gospodarstwo agroturystyczne ) przyjechać z psem to zawsze !!!!! pada pytanie - " A piesek duży ? Bo jak z dużym, to nie bardzo." Są też takie miejsca, gdzie jadę w ciemno. (Zwłaszcza zimą polecam - wyciąg przy ośrodku) Płacę 20 zł. za dobę i mogę wziąć psa o posturze słonia- nikogo to nie obchodzi (no może poza leśniczym, co się boi o sarenki). Takim miejscem jest Ostoja Górska Koninki (u podnóża Turbacza w Gorcach).
_________________
Bambolandia
 
 

Rodi 
ADMIN


Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 4115
Skąd: Twardowice

Wysłany: 2008-11-20, 23:30   

Chorwacja wydaje mi się bardzo "pro-psia"....

Kiedy organizowaliśmy tegoroczne wakacje - zaczęlam szukać apartamentów w ośrodkach, w których tolerowane są psy... Nie było problemów ze znalezieniem....
Po długiej naradzie postanowiliśmy jednak pojechać pod namiot - w miejsce, gdzie po raz pierwszy byliśmy 16 lat temu... Camping jak najbardziej dla psów, nawet specjalne psie łazienki są :-) Psy, co prawda nie mają teoretycznie wstępu na całą plażę, a tylko na część specjalnie do tego wyznaczoną... W praktyce nikt się nie czepia ;-) Na deptakach, w knajpach, w muzeach - psy są traktowane jak najbardziej przyjaźnie :-)

Przyznaję się jednak, że pomimo długiego planowania, przed samym wyjazdem "spękałam"...Pies z nami nie pojechał... Powód - mały samochód wypakowany bagażami... Podróż nie była by dla niego zbyt komfortowa...
Natomiast na miejscu tęskniłam strasznie.... Szczególnie, gdy widziałam te wszystkie psiaki dookoła...
W porcie spotkałam ludzi z Rhodesianem i dosłownie ich napadłam :oops: ... No i na samym campingu był jeden Rhodesian, ale to już inna historia ;-)
_________________

Do byka nie podchodź od przodu, do konia od tyłu, a do idioty nie podchodź w ogóle...
 
 
 

wanda 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 15 Lis 2008
Posty: 189
Skąd: warszawa

Wysłany: 2008-11-21, 08:54   

Odkad mamy piesiora jezdzimy na wakacje tylko z nim. Pierwszy raz jak Aki miala 6 miesiecy bylismy w Chorwacji w malej miejscowosci kolo Sibenika i dla mnie byla to trauma. Pies byl o polowe mniejszy niz teraz a wszyscy sie go bali, na plazy mimo ze nieoddalal sie od nas byla wciaz nerwowa atmosfera. W jedna strone jechalismy przez Austrie a w druga przez Wegry i tu juz bylo jak w Polsce generalnie pies nie byl mile widziany. Nastepne wakacje dwa razy pod rzad spedzilismy w Niemczech - dolina Mozeli i Wyspa Rugia i od tej pory wiem, ze jest to kraj najbardziej przyjazny psom i ludziom. Na Rugii w najmniejszej miejscowosci jest zawsze wydzielona plaza dla psow. Wszedzie mozna z psem wejsc, mam tu na mysli parki narodowe (oczywiscie pies musi byc na lince), knajpy i sklepy. Potem bylismy w Sudtirol-u (Wlochy) bylo super. W Weronie, gdzie bylismy na krotkiej wycieczce Wlosi doslownie rzucali sie na naszego psa z glaskaniem, zaczepiali nas i komentowali jaki sliczny piesek. Przejezdzalismy przez Czechy i tu bylo tez w porzadku. Ostatnio bylismy we Francji. Przejezdzalismy przez kraje niemiecko-jezyczne, tu jak zwykle bez zadnych problemow. We Francji ludzie maja chyba wiecej psow niz w Polsce,ale podejscie jest podobne jak w Polsce tzn. niby wiekszosc ludzi lubi psy, ale z drugiej strony (byc moze dlatego, iz nikt nie sprzata po swoich psach) niewlasciciele psow za nimi nie przepadaja.
Zanim wyjedziemy rezerwujemy w Polsce hotele, w ktorych nocujemy po drodze (jedziemy dluzej nizbysmy jechali bez psa). A na miejscu rezerwujemy sobie tzw. wakacyjne mieszkanie czyli mamy swobode gotowanie w chalupie lub chodzenie do knajp. Co do Polski to bylismy z psem na weekand w takim zamku na Mazurach, bylo cudownie, wlasciciel tego zamku ma fiola na punkcie zwierzat i nawet zwracal nam uwage, ze po co trzymamy psa na smyczy na terenie hotelu ;-)
Szczerze mowiac boje sie podrozowac z psem po kraju, bo tutaj mimo, iz tyle osob ma psy to "wszystkim" one przeszkadzaja. Nawet do knajp chodzimy z psem tylko latem, zeby moc siedziec w ogrodku i zeby nikt nam nie zwrocil uwagi.
pozdrawiam
wanda
_________________

 
 

MagdaRR 
FORUMOWICZ


Wiek: 35
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2505
Skąd: Hamburg/Toruń

Wysłany: 2008-11-21, 10:27   

Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie odp.

A z muzeami Rodi to mnie totalnie zaskoczyłaś :shock: normalnie szok.
_________________
Pozdrawiamy
Elfia Sfora
 
 

Rodi 
ADMIN


Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 4115
Skąd: Twardowice

Wysłany: 2008-11-21, 15:16   

MagdaRR napisał/a:
A z muzeami Rodi to mnie totalnie zaskoczyłaś :shock: normalnie szok.

Czemu? A zdjecie Fabii widziałaś? ;-) :mrgreen:

Tak na serio - ja widziałam w chorwackim muzeum ludzi z psem :-P
Oczywiście - byc może to nie norma ;-)

W Polsce przecież też nie jest tak źle... ;-)
W zeszłym roku szukałam domku do wynajęcia... Rozmawiałam sobie z Panem, aż doszło do poinformowania go, że przyjechalibyśmy z pieskiem ;-) . Pan spytał czy piesek duży...Powiedziałam, że nie tak bardzo, że 50 kg waży (dodałam Rodiemu 6 kg celem zrobienia większego wrażenia 8-) ;-) ) - przyjął to ze spokojem. A nawet przy następnej rozmowie telefonicznej zaproponował, że przygotuje dla psa zacieniony kojec obok domku na wypadek, gdybyśmy chcieli gdzieś bez psa wyjść - żeby się biedak w dusznym domku nie męczył :shock: . Co prawda nie bardzo wyobrażam sobie mojego psa zostawionego w kojcu, ale... Pan mnie ujął dobrymi chęciami :-P :-)
_________________

Do byka nie podchodź od przodu, do konia od tyłu, a do idioty nie podchodź w ogóle...
 
 
 

Izabela Gołąb 
FORUMOWICZ


Wiek: 42
Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 1067
Skąd: Bytom

Wysłany: 2008-11-22, 00:22   

Fajnie, że wywiązała tu się taka dyskusja na temat wyjazdów z naszymi rudzielcami. Myślę że temat jest bardzo potrzebny, bo później ewentualnie możemy wymieniać się też namiarami na fajne miejsca i fajnych gospodarzy.
My póki co za granicę z Gabbą nie wyjeżdżaliśmy, także chętnie poczytam...
Co do naszego kraju, to myślę że jest różnie, ogólnie ci co mają zwierzęta są w miarę pozytywnie nastawieni, a ci co nie mają hm :shock:
Nad Bałtykiem sami wiecie jak jest trzeba szukać dzikich plaż, zdecydowanie lepiej sytuacja wygląda w agroturystyce, coś idzie wybrać.

Hania z tym wypytywaniem o razmiar psa, to standard, generalnie preferowane przykurcze ;-)
We wakacje byliśmy nad Soliną i było bardzo fajnie, znaleźliśmy plażę ( niestety kamienie wielkie jak cholera) no ale ludzi prawie brak, także coś za coś.
My pływaliśmy, psy z nami, było ok.
Gdzieś mam taką broszurę, przewodnik po Polsce gdzie jesteśmy mile widziani ze swoimi podopiecznymi, pensjonaty, hotele, restauracje, agroturystyka itp., było dołaczane do magazynu "Mój pies", bardzo pożyteczna rzecz ;-)
Proszę piszcie dalej :-P
_________________

Pozdrawiamy Iza i rudzielce:)
 
 
 

Sushi 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 87
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2008-11-30, 17:17   

czy był ktoś z Was był z rodkiem na nartach, które ośrodki są przyjazne?
_________________

 
 

Renal
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-30, 21:44   

Sushi napisał/a:
czy był ktoś z Was był z rodkiem na nartach

Byłam raz. Na Słowacji w Krompachach. Całą rodzinką.
Nawet Andriusza do nas zjechał ze swoimi i AKĄ.
Ale to nie był pensjonat. Cały dom z ogrodem,( zamknięta posesja), wynajęłam.
Po dwóch latach znowu chyba tam "skoczymy" tej zimy.
Gospodyni mieszka kilka miejscowosci dalej ale przygotowała sie na przyjazd dwóch piesków.
Mimo, że podałam jej nazwy ras przygotowała zbyt małe koszyczki do spania, jak dla pekińczyków. :-P :lol:
Sushi napisał/a:
które ośrodki są przyjazne?

Z ośrodkami raczej ciężko. Ze względu na dużą liczbe gości niechętnie widzą psy.
Nawet pojedyncze domki trudno znaleźć.
Pokutuje też nienajlepsza opinia o właścicielach milusińskich, nie zawsze "dobrze wychowanych" i siejących wręcz nieraz zniszczenia.
Przez ok.7 lat ciężko było znaleźć miejsce z Wegą.
W Bieszczadach, z czasów stawiania pierwszych kroków na nartach przez dzieci, mam zaprzyjaźniony ośrodek w Bystrym k/Baligrodu, jedyny w tym rejonie, gdzie do domku pani już wpuszcza psy.
"Impas" przełamała przed laty nasza Wega, która jest tam wręcz domownikiem i "gospodynią".
To "jej" teren.
http://lesnapolana.bieszczady24.pl/
Na "narty" rzadko jeździmy rodzinnie. Do Włoch, Austrii czy Fracji tylko mąż i dzieci. Ja wtedy zostaję w domu.
"Odpoczywam" :-P z psem/ami. :-D
Tego roku, (kolano syna wyleczone, łąkotka "zrekonstruowana"), po długich poszukiwaniach na necie znalazłam miejsce na wypad rodzinny z obu psami.
Czy wezmę Wege...zobaczę. Ruda nie zostanie u żadnych dziadków.
Jedziemy w okresie od drugiego dnia Świąt do końca przerwy w szkole (3/4.I)
na narty w Alpy Szwajcarskie.

" U PODNOZA MONT-BLANC do pensjonatu « Le Mont-Fleuri » polozonego w miasteczku Finhaut(1224m n.p.m.) w samym sercu szwajcarskich Alp,regionie Vallis.Samo miasteczko miesci sie w masywie Mont-Blanc (najwyzszy szczyt Europy 4807m n.p.m. oddalony 20km od nas) pomiedzy slynnym Chamonix(FR) a Martigny(CH).Ponad 50 czterotysiecznikow wzbija sie w niebo pomiedzy lodowcem Rodanu i Jeziorem Lemanskim(Genewskim).W Vallis zachowaly sie rowniez kulinarne preferencje i zwyczaje dawnych mieszkancow.Ich przykladem jest topiacy sie nad ogniem ser « raclette ».Asortyment win z VALLIS wykracza daleko poza klasyczne gatunki.To jeszcze jeden powod,dla ktorego warto zlozyc wizyte polaczona z degustacja win w jednej z licznych winnych piwniczek w malowniczo polozonych wioskach winiarzy.

Z glownego tarasu rozprzestzenia sie piekny widok na alpejskie szczyty a przedewszystkim na szczyt Mont-Blanc.Pensjonat posiada 29 pokoi o zroznicowanej liczbie lozek(1-6).Czesc pokoi posiada lazienki, a dla pozostalych sanitariaty sa dostepne na kazdym pietrze.Dysponujemy takze trzema pokojami typu studio(dwa pokoje polaczone drzwiami).Wyposazenie standardowe pokoi:szafa,lozko,stolik,krzeslo,komoda,lampka nocna(w zaleznosci od wielkosci pokoju moze byc fotel).W budynku znajduje sie rowniez sala restauracyjna z kominkiem(100 miejsc), salon z TV,dwa komputery z dostepem do internetu a obok bezplatny parking, kryty basen (30m od budynku).Mozliwosc odplatnego skorzystania z sali gimnastycznej lub konferencyjnej(30m od budynku).

Kazdy znajdzie tu cos dla siebie.Sceneria, ktora obok klasycznych atrakcji zimowych, jakimi sa jazda na nartach,spacer z rakietami czy saneczkarstwo, oferuje rowniez spokoj na szlakach wedrownych-trekking , ktore prowadza posrod malowniczych krajobrazow.Trasy zjazdowe przebiegaja na wysokosci do 2500m n.p.m I zroznicowane sa pod wzgledem trudnosc(przy kazdym stoku, mozliwosc wypozyczenia sprzetu narciarskiego).

Najblizszy stok(Vallorcine-Francja-masyw Mont-Blanc) oddalony jest od pensjonatu zaledwie 10min. drogi samochodem.(mozliwosc dojazdu koleja panoramiczna Mont-Blanc-Express)."


Po rozmowie z panią okazało sie, że psy mile widziane ale płci suka.
Mają tam goldena, który "nie zgadza się z innymi kolegami".
Ja jako, że nie jeżdżę mam basen i to gratis. :mrgreen:

Dla zainteresowanych chętnie podam kontakt.
Wrażeniami jak radziła sobie Ruda, podzielę się po powrocie.
 
 

Sushi 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 87
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2008-11-30, 22:06   

dzięki wielkie Renal za info :-D

my w zeszłym roku własnie ze względu na psa pochechaliśmy na raty (każdy osobno) w wakacje udało nam się pojechać z rodkiem na windsurfin i było super więc nabraliśmy ochoty na wspólne narty i właśnie w przerwie światecznej

Szwajcaria trochę daleko, chyba będziemy szukac w Czechach - jeśli będą przyjazdni dla dużych psów :-D
_________________

 
 

bebea 
FORUMOWICZ


Wiek: 44
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 24
Skąd: Wieliczka

Wysłany: 2008-12-15, 19:28   

Sushi napisał/a:
czy był ktoś z Was był z rodkiem na nartach, które ośrodki są przyjazne?


heja;)
my bylismy w marcu z ToFFi na nartach we Włoszech ;-) w Val di Fassa ;-) hotel się nazywał Madonnina, miasteczko Soraga:)było oki ;-) Pani sprzątająca tylko harmideru narobiła, ze wielkie bydle ją zaatakowało... ale prawdy w tym nie było za grosz, bo mój zwierz bardzo łagodny jest ;-)
poza tym, co:) pies ma paszport ze zdjęciem, tatuaż i chipa;) ToFFi jest lepiej oznaczona niż dziecko ;-) poza tym, ze nie mogliśmy jeździć wszyscy razem, git;) ,mieliśmy domek blisko lasu więc szaleństwo w śniegu było na wyciągnięcie ręki, ale jak wychodzilismy na kolacje.. u.. to był ryk...na kolejne narty tez ze psem ;-)
_________________
ToFFi karmelkowe CUDO :o)))
 
 
 

Teba 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 15 Paź 2007
Posty: 2916
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2009-08-14, 11:30   

Szukam przyjaznego psom ośrodka- fajnie gdyby był z końmi, ale grunt to dobra cena i normalne warunki - czy ktoś może polecić coś blisko Warszawy? Ewentualnie jakieś mazury :)
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

www.rrclub.pl

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15


 Forum Rhodesian Ridgeback w Polsce

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group  template by szpak