Opinie wyrażane na forum są prywatnymi opiniami jego użytkowników i nie reprezentują stanowiska webmasterów, administratorów i moderatorów.

 
                                     PORTAL RRCLUB.PL
                                   FORUM
                                ALBUM ZDJĘĆ
                             UŻYTKOWNICY
                          FAQ   BBCode
                       STATYSTYKI
                    DOWNLOAD
         

Forum Rhodesian Ridgeback w Polsce - Oficjalne forum

 Szukaj • Grupy • Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Psia psychika/ dziwne zachowania
Autor Wiadomość

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-12-13, 12:58   Psia psychika/ dziwne zachowania

Chcialabym sie was zapytac o pewne "seksualne" zachowanie..

Od kilku dni, Imara bawiac sie ze swoimi psimi znajomymi, zaczyna przechodzic na "wyzszy stopien ekscytacji"- naprezony ogon postawiony do gory, uszy zarzucone do tylu, slinotok i po chwili "kopuluje" z danym psiakiem :shock:
Kilka faktow:
-na razie zrobila to z zaprzyjazniona suczka, o rok starsza oraz z wykastrowanym kumplem
-obydwa powyzsze psy naleza raczej do tych "dominujacych" i do tej pory tak bylo, ze to Imara dostawala od nich "baty"
- moja suka wczoraj skonczyla swoja druga cieczke
- Imara NIGDY nie przejawiala dominujacych zachowan wgledem innych psow. Zero agresji, jej umiejetnosci komunikacji z innymi psiurami sa niesamowite!! :-P ;-)
Moja sunia potrafi nawet najwiekszego osiedlowego agresoara zmienic w bawiacego sie z nia szczeniaczka 8-)

Czy owe seksualne zachowanie mozna wyjasnic dojrzewaniem, tym ze psica jest nabuzowana hormonami po swiezej cieczce i cialo i umysl sie "wyzywa" w ten sposob?
Czy tez jak ktos stwierdzil jest to przejaw dominacji (??) Tez oczywiscie zwiazanej z dojrzewaniem.
Czy to ze suka "ujezdza" inne psiury, to pokazuje, ze nad nimi chce dominowac??

PS udalo mi sie nawet chyba przypadkowo nakrecic filmik w momencie jak naskoczyla na kastrata ;-) Zaraz sie przyjze i wrzuce tutaj jak rzeczywiscie filmik mam ;-)
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-12-14, 19:24   

Czyzby nikt nie mial doswiadczenia w tym temacie czy wydaje sie to byc takie oczywiste? :-P

Po obserwacji swojego psa, sama sobie odpowiadam na pytanie- hormony szaleja, psiaca dojrzewa, powinno jej to przejsc z czasem. Dzis bawila sie z dozyca 9cio miesieczna i nie powtorzylo sie to Imarowe dziwne zachowanie ;-)
Nie sadze tez zeby to mialo jakis zwiazek z dominacja :roll: To nie w Imary typie :->

Nie wiem tylko jak reagowac jak widze, ze sunia probuje kopulowac z innym psiakiem :-/ Reagowac i nie pozwalac jej na takie zachowanie, czy zlewac?
Osobiscie probuje zainteresowac psa czyms innym, nie robiac z tego zadnego wielkiego "O"
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

Aneta 
FORUMOWICZ


Wiek: 29
Dołączyła: 10 Lip 2009
Posty: 1281
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2010-12-15, 21:29   

No proszę, wyszło szydło z worka z tej Imarki :mrgreen: :mrgreen:

U nas na zagrodę przychodzi suczka Malamutka i ona jest iście dominująca i cały czas ustawia w ten sposób swoją córkę, natomiast innym psom/suczkom daje znać różnymi powarknięciami i wszyscy chodzą jak w zegarku ;-)

Natomiast możliwe, że u was to tylko sprawa hormonów.
_________________
Aneta & Faraa
 
 

konica 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 3699
Skąd: Nowa Iwiczna/W-wa

Wysłany: 2010-12-16, 21:48   

Asiu, uważam, że to dojrzewanie... :-D
Amiri też do pewnego czasu był "pod" psami :roll: , a później, gdy miał koło roku, role się odwróciły...
Jednak ponieważ jest to jednocześnie symptom dominacji, ja podchodziłam do psa, mówiąc:"fe, nie wolno" i spokojnie ściągałam go z "ofiary" ;-) i dziś Amiri tego nie robi :-P
_________________
Pozdrawiam, Agnieszka&Amiri<

"Póki nie pokocha się zwierzęcia, część duszy pozostaje w uśpieniu..."
 
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-12-16, 23:00   

Aneta napisał/a:

U nas na zagrodę przychodzi suczka Malamutka i ona jest iście dominująca i cały czas ustawia w ten sposób swoją córkę, natomiast innym psom/suczkom daje znać różnymi powarknięciami i wszyscy chodzą jak w zegarku ;-)


konica napisał/a:

Jednak ponieważ jest to jednocześnie symptom dominacji, ja podchodziłam do psa, mówiąc:"fe, nie wolno" i spokojnie ściągałam go z "ofiary" ;-) i dziś Amiri tego nie robi :-P


To jednak ma to zachowanie cos z dominacja wspolnego??
No nic, na razie wiecej tego nie widzialam, nie zauwazylam tez u Imary zadnych innych symptomow dominacji.
Na pewno nie da sie ukryc, ze robi sie z niej dorosla suka :lol:
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

Edyta Ossowska 
FORUMOWICZ


Wiek: 43
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 1137
Skąd: Warszawa i okolice

Wysłany: 2010-12-18, 17:35   

Z dominacją nie ma to dużo wspólnego, ponieważ.... dominacja jest mitem. A w zasadzie powinnam spytac, co rozumiesz przez termin dominacja?
J. Fisher napisał kilka książęk, 2 z nich, pierwsze - te przetłumaczone w Polsce są o teorii dominacji. Szkoda że reszty nikt nie przetłumaczył, bo Fisher sam się potem ze swojej teorii wycofał ;-) Ale te 2 pierwsze tak rozpropagowały dominację, że trudno teraz to odkręcić.

Ruchy kopulacyjne w kontekście który opisujesz, to raczej efekt ekscytacji - pies jest tak naładowany emocjami, że to najszybszy sposób aby "spuścić trochę pary".
Ustanowienie relacji między dwoma psami, zaczęło by się raczej od litery T - psy stają w takiej pozycji jak litera T i ten który jest "górą" litery T akceptując tę sytuację, okazuje uległosć bardziej "dominującemu" czy asertywnemu psu. Dopiero po ustaleniu relacji psy zaczynają się bawić.

Co z tym robić? To zalezy czy to Ci przeszkadza, albo czy przeszkadza innym psom. Zawsze istnieje obawa że może trafić na osobnika który się bardzo oburzy takim "chamskim" zachowaniem i odkłapnie się zębami, co w tym stanie emocji Imary może się skończyć różnie. Ja bym w tej sytuacji ćwiczyła z psem podstawy posłuszeństwa w rozproszeniach innych psów, oraz ćwiczenia z opanowania emocji.

wrzuc ten filmik gdzies na youtube i podaj link :)
_________________
_________________
Edyta Ossowska
SANGOMA Rhodesian Ridgeback
www.sangoma.pl
 
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-12-18, 21:52   

Dzieki Edyta :->
Mam filmik, jednak uciety w momencie jak sunka zaczyna.. :roll: Co nieco jednak widac ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=Z40d7mzomu0

I drugi, ktory w sumie byl nakrecony przed..Pokazuje jak Imara sie bawi z JRT i nakreca :roll:
http://www.youtube.com/watch?v=cNoKzq-Zwp4

Dzien wczesniej Morda skonczyla cieczke.
Do tego, byla strasznie "podjarana", ze widzi znowu znjome psy, z ktorymi nie bawila sie daaawno..Dodam, ze na tym placu duzo bawilismy sie z Imara w aporty, gonienie, proste komendy na zapracowanie na smaczek..Dochodzily tez co jakis czas pieski, zupelnie nieznane Imarze, wiec mozg mogla tez miec przesilony bodzcami ;-) :-P
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

monika 
ADOPCJE


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2796
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2010-12-18, 22:51   

Mnie to wygląda na klasyczne zaloty :mrgreen: Jeden dzień po cieczce i żaden pies ją nie zaczepiał?
W ogóle trochę się dziwię, że potrafisz tak zdecydowanie określić koniec cieczki. Nie mam w tym duzego doświadczenia, ale z tego które mam, wiem że cieczka nie kończy się tak po prostu, suka długo jeszcze pachnie psom i wszystko wraca do normy stopniowo.

Może ona miała jeszcze ruję i zwyczajnie próbowała sobie strzelić "numerek"? :-P
_________________
Pozdrawiamy :) Monika, Bu & Szaman
www.adopcjerr.blog.pl
Szkolenie psów, psie przedszkole "TRIK" GLIWICE
 
 
 

Izabela Gołąb 
FORUMOWICZ


Wiek: 42
Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 1067
Skąd: Bytom

Wysłany: 2010-12-18, 23:49   

Aśka to żadne dziwne zachowania, tylko normalna gospodarka hormonalna u suki, która właśnie skończyła cieczkę ;-)
Ona zwyczajnie szuka sobie adoratora :mrgreen:

Gdyby zachowania, które opisujesz zdarzały się to non stop, a nie po cieczce, to wówczas można by przypuszczać, że to tzw. zachowania spustowe, czyli próby rozładowania energii.

Z Twoją suńką wszystko ok i nie szukaj tu zadnej dominacji ;-)
_________________

Pozdrawiamy Iza i rudzielce:)
 
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-12-19, 10:05   

Dziewczyny, ale przeciez wyzej napisalam:
hawanas napisał/a:

Po obserwacji swojego psa, sama sobie odpowiadam na pytanie- hormony szaleja, psiaca dojrzewa, powinno jej to przejsc z czasem. (...)
Nie sadze tez zeby to mialo jakis zwiazek z dominacja :roll: To nie w Imary typie :->


Wiec wiedzialam od razu ze z ta dominacja to bzdura :roll: Wspomnialam o tym w watku, poniewaz ludzie tak uwazaja i ciezko im to wyperswadowac. Chialam zebysmy wlasnie o tym "popisali" ;-) Ludzie tam stojacy od razu na mnie- DOMINACJA!! A ja znam swojego psa i upieralam sie ze to hormony, byla swiezo po cieczce i szaleje.. Potem w domu wpisalam w google "suka kopuluje z psami" i znow pojawily sie te teorie o DOMINAJCJI... :roll:
Wrzucilam temat bardziej z prespektywy, zeby sobie ludzie poczytali o "takiej przypadlosci" 8-) :-D

Co do skonczenia cieczki, to tak, jestem pewna ze skonczyla cieczke, bo rano juz miala biale uplawy, czy cos w tym rodzaju. Dzien wczesniej natomiast kilka z calego dnia ciemno brazowych,prawie czarnych kropel. Przez cala tez cieczke zaden pies sie nie kleil do Imary i byl spokoj :mrgreen:

PS Wczoraj na spacerze z nowopoznanymi jej psami, w polowie trasy, na "odpoczynku" widzialam, ze znowu zamierzala rozpoczac swoja zabawe..Jednak od razu kierowalam jej uwage na cos innego, nie chce zeby zrobilo sie to dla niej "very funny" i jednym ze sposobow rozkrecania towarzystwa :mrgreen: :-P
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

monika 
ADOPCJE


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2796
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2010-12-19, 11:11   

hawanas napisał/a:

Co do skonczenia cieczki, to tak, jestem pewna ze skonczyla cieczke, bo rano juz miala biale uplawy, czy cos w tym rodzaju. Dzien wczesniej natomiast kilka z calego dnia ciemno brazowych,prawie czarnych kropel.


Moim zdaniem to całkiem prawdopodobne, że wpuściłaś między stado psów sukę w rui :lol:
_________________
Pozdrawiamy :) Monika, Bu & Szaman
www.adopcjerr.blog.pl
Szkolenie psów, psie przedszkole "TRIK" GLIWICE
 
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-12-19, 11:28   

hehe, te psy to byl jeden szczeniak 4 miesieczny, 3 kastraty i reszta suczki :lol:
I byl to 22 dzien od pojawienia sie cieczki. Za pierwszym razem i teraz, Imara skonczyla cieczke w 21 dniu. Jestem pewna na 100% :mrgreen:
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

Edyta Ossowska 
FORUMOWICZ


Wiek: 43
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 1137
Skąd: Warszawa i okolice

Wysłany: 2010-12-19, 13:52   

Ruja jest zazwyczaj wtedy, gdy krew przestaje być ciemna a zaczyna własnie taka "słomkowa". Zuza ma ruję ok 22-23 dzień i trwa to ok 5 dni.
I nigdy sie nie spotkałam u swoich suk, żeby kopulowały po cieczce ;-) W trakcie zresztą też, jeśli chcą to raczej się nadstawiają, ale nigdy nie wskakują na innego psa w ten "samczy" sposób.
_________________
_________________
Edyta Ossowska
SANGOMA Rhodesian Ridgeback
www.sangoma.pl
 
 
 

monika 
ADOPCJE


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2796
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2010-12-19, 14:44   

hawanas napisał/a:
hehe, te psy to byl jeden szczeniak 4 miesieczny, 3 kastraty i reszta suczki :lol:
I byl to 22 dzien od pojawienia sie cieczki. Za pierwszym razem i teraz, Imara skonczyla cieczke w 21 dniu. Jestem pewna na 100% :mrgreen:


Wiesz co, myślę że miałaś kupę szczęścia :shock: Bezpański pies mógł się pojawic znikąd, zwabiony zapachem.
Przy następnej cieczce lepiej odczekaj co najmniej kilka dni po tym, jak przestanie z niej kapać. Nie ma co liczyć dni, każda suka ma inaczej. Hodocy się wypowiedzą chyba bardziej autorytatywnie, bo ja mam takie sobie doświadczenie, ale wiem że jedna jest do krycia po kilkunastu dniach, a ina grubo po dwudziestu. I wcale nie musi być widac wtedy żadnej wydzieliny ;-)
_________________
Pozdrawiamy :) Monika, Bu & Szaman
www.adopcjerr.blog.pl
Szkolenie psów, psie przedszkole "TRIK" GLIWICE
 
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-12-19, 15:37   

Moja sunia byla w ruji od 13stego dnia do 18stego. Wlasnie wtedy krew byla wodnista, blado rozowa. Potem byly 3 dni ciemnobrazowej krwi, stopniowo zmniejszala sie ilosc "brudzenia", w ostatni dzien 21, tj niedziela prawie nic juz nie bylo. W poniedzialek rano, pojawily sie biale uplawy i wiem ze skonczyla cieczke na 100%. Dwa razy z rzedu psica skonczyla cieczke w 21 dniu.
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

www.rrclub.pl

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 16


 Forum Rhodesian Ridgeback w Polsce

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group  template by szpak