Opinie wyrażane na forum są prywatnymi opiniami jego użytkowników i nie reprezentują stanowiska webmasterów, administratorów i moderatorów.

 
                                     PORTAL RRCLUB.PL
                                   FORUM
                                ALBUM ZDJĘĆ
                             UŻYTKOWNICY
                          FAQ   BBCode
                       STATYSTYKI
                    DOWNLOAD
         

Forum Rhodesian Ridgeback w Polsce - Oficjalne forum

 Szukaj • Grupy • Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
miska, tylko jaka?
Autor Wiadomość

edith-s 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 24 Sie 2009
Posty: 138
Skąd: Pruszków

Wysłany: 2010-07-07, 18:42   

Cudna napisał/a:
Poza tym co z kośćmi, skrzydełkami etc przecież tego pies ze stojaka jadł nie będzie, niektóre psy kładą się przy kościach inne wciągają na stojąco i jest wszystko ok...


Zwykle kiedy podaje się psu rarytas w postaci kości czy nawet zwykłej bułki, którą pies tak naprawdę wciąga w sekundę, biegnie co sił w nogach żeby się położyć na swoim miejscu i w spokoju pochrupać. A na leżąco przełyk jest w pozycji naturalnej, a nie załamanej.
Pierwotnie psowate również jadły kości czy też inny pokarm w pozycji leżącej właśnie po to żeby przełyk był jak najbardziej "przelotowy".

Cudna napisał/a:
rhodesiany to nie wilczarze, którym faktycznie stojaki są niezbędne.


Idąc Twoim tropem, dlaczego wilczarz miałby być uprzywilejowany i jadać na podwyższeniu? Przecież to jedna z najstarszych ras, a stojaczków to "jaskiniowcy" chyba nie mogli zakupić.
Skoro wracamy do korzeni to po co miski i legowiska. Zdecydowaliśmy się udomowić psy i uznajemy ja za członków naszych rodzin to dlaczego nie ułatwić im egzystencji.
_________________
Edyta, Artur i Ezimka
 
 

Ania z Harpuzji 
FORUMOWICZ

Wiek: 31
Dołączyła: 25 Sie 2009
Posty: 482
Skąd: Gniezno

Wysłany: 2010-07-07, 18:42   

Moje psiaki w liczbie 5 jedzą również na stojakach, ale posiadamy tylko jeden stojak, w którym je najstarsza labka i Barwa. Cała reszta ma miski poustawiane na np. szafce na buty, taborecie itp. Też nie widzę problemu w wynajdowaniu stojaków na wyjazdach,a od swięta miską ustawioną na ziemi też nie pogardzą.Widzę tylko, że jest im wygodniej jeść na wysokości.Za to żadne z moich psiaków nigdy nie lubiło pić wody z wysokości....Mają jedną wspólną wielką michę w kuchni i są zadowolone.A z kośćmi i innymi przysmakami nie wrzucanymi do misek radzą sobie rewelacyjnie na leżąco.
_________________

 
 

monika 
ADOPCJE


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2796
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2010-07-07, 21:30   

Zadałam sobie trochę trudu i popatrzcie:

Wilki



Dingo


Likaony, czyli dzikie psy afrykańskie


Szakale


:->

Zdjęcia "na leżąco" tez były, ale mniej :-P

Mój pies nie umie pić wody z podwyższonej miski, krztusi się. Może to kwestia przyzwyczajenia. A smakołyki pożera na stojąco, bo wtedy nie ma czasu na szukanie sobie miejsca :lol:

Nie ufam pseudonaukowym teoriom, które powodują ze wyrzucamy kasę na zwierzęta i dajemy zarabiać producentom różnych gadżetów. Nie żebym żałowała na zwierzaki ;-) ale bez przesady. Psu jest obojętne czy je z miski na stołku, ze starego garnka czy z kryształowej, ważne co jest w środku :mrgreen:

Kiedyś gdzieś trafiłam na angielskie statystyki skrętów żołądka u psów. Nie pamiętam tego dokładnie, ale nie widać tam było żadnego związku z wysokością na jakiej jest ustawiona miska, za to procentowo wyżej się plasowały przypadki psów karmionych suchą karmą.
_________________
Pozdrawiamy :) Monika, Bu & Szaman
www.adopcjerr.blog.pl
Szkolenie psów, psie przedszkole "TRIK" GLIWICE
 
 
 

bohun 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 29 Gru 2009
Posty: 193
Skąd: bdg

Wysłany: 2010-07-07, 22:34   

Moje psy jedzą "normalnie" czyli na podłodze :) Mają 1 wielką michę do wody <wspólną > i osobne do jedzenia :) Bohun jadł ze stojaka niechętnie .
 
 

edith-s 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 24 Sie 2009
Posty: 138
Skąd: Pruszków

Wysłany: 2010-07-07, 22:45   

Izabela, najlepiej będzie jeżeli pójdziesz do zaufanego weterynarza, który doradzi Tobie w tej sprawie, bo jak sama widzisz ten temat, jak każdy inny poruszający jakiś problem, zamienił się jak zwykle w przepychankę kto jest bardziej przemądrzały.
_________________
Edyta, Artur i Ezimka
 
 

malkub 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 15 Mar 2010
Posty: 97
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2010-07-07, 23:17   

Mój poprzedni pies miał miskę na podwyższeniu i miał zapętlenie żołądka, potem miska stała na podłodze i też miał zapętlenie żołądka. :cry: Tak zginął jego ojciec, więc od początku dmuchaliśmy na zimne…i obserwowaliśmy po jedzeniu. Oba przeżył. :mrgreen: Po pierwszym podszyli mu żołądek, ale po chyba 10 latach szwy po prostu puściły...Mój vet mówi, że oba sposoby są dobre, ale ostatnio jest powrót do natury, więc na podłodze lepiej. :shock: Faktycznie statystyki wskazują na suchą karmę jako podstawową przyczynę, ale podkreślam, to dlatego że ona puchnie w żołądku. :!: Mojemu psu vet przez pół nocy wyciągał kluchy z mięsem i zawsze będę mu za to wdzięczna.
Wg mnie podstawowa zasada to nie jaka miska ani gdzie stoi tylko poprostu nie należy karmić psów dużych ras, w tym RR godzinę do półtorej przed i po spacerze. :!: :!: Niektórzy stosują tą zasadę także do dużej ilości wody. Np. ja po pierwszym zapętleniu. W ekstremalnych przypadkach, przy skłonnościach pies nie powinien chodzić po schodach przed i po jedzeniu. Ja też tego przestrzegałam.
Wyobraźcie sobie rozbujany hamak do którego wkładacie duże obciążenie i on nadal się buja i bardziej i potem bach 360 stopni i natychmiast klinika. :evil: Im szybciej tym pies ma większe szanse na przeżycie i na to że nie nastąpi martwica z powodu braku dopływu krwi.
Enzi ma jedną miskę na podłodze, koty drugą i oboma się dzielą. :mrgreen: Ale Enzi ich używa tylko w ostateczności, gdyż preferuje wodę z kranu w bidecie :shock: , a na spacerach pije z butelki-mojej :shock: . Je z miski na podłodze, kości i inne smakołyki jak chce na stojąco, leżąco z wyjątkiem kanapy, na co nie pozwalam. A co, zasady muszą być :evil: A z kocich misek na stole zjada stojąc na dwóch łapach. :shock: A jak ukradnie Igorowi z talerza, to połyka skacząc przez oparcie kanapy, żeby mu nie zabrali. :shock:
_________________
Małgosia & Enzi &Sanoon
 
 

Cudna 
MODERATOR


Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2561
Skąd: warszawa

Wysłany: 2010-07-08, 00:04   

edith-s napisał/a:
A na leżąco przełyk jest w pozycji naturalnej, a nie załamanej.


szczerze powiem, że nie bardzo rozumiem... tzn rozumiem, że w pozycji leżącej przełyk ma być bardziej 'przelotowy', ale nie rozumiem tego 'załamania' w pozycji stojącej i szkód mających to nieść :roll: całe wieki psowate (wilki itd.) jadły również w pozycji stojącej i to z ziemi... nie szukały sobie pieńka na którym mogłyby skonsumować posiłek z podwyższenia więc ich przełyki są chyba przystosowane do jedzenia na stojąco. Marna moja wiedza ale budowa przełyku np wilka i rra bardzo się nie różni choć całkowicie zmienił się rodzaj i sposób zdobywania pożywienia.

edith-s napisał/a:
Pierwotnie psowate również jadły kości czy też inny pokarm w pozycji leżącej właśnie po to żeby przełyk był jak najbardziej "przelotowy".


nie wiem jak jadły pierwotne psowate ale dzisiejsze chyba nie mają czasu na leżącą degustację mięsiwa :mrgreen: no chyba, że National Geographic kłamie !

edith-s napisał/a:
Idąc Twoim tropem, dlaczego wilczarz miałby być uprzywilejowany i jadać na podwyższeniu? Przecież to jedna z najstarszych ras, a stojaczków to "jaskiniowcy" chyba nie mogli zakupić.


wilczarz jest o tyle uprzywilejowany bo jest ogromny i ciężki, to nie novum że mamy tendencje wzrostowe w wielu rasach, gdybym miała wilczarza to dawałabym mu jedzenie z podwyższenia ale raczej w trosce o jego stawy a nie 'załamany' przełyk.

Na koniec taka refleksja... wszystkie zwierzęta poruszające się na 4 'odnóżach' (pomijając żyrafę) w naturze zawsze jadły z ziemi 8-)

I jeszcze taki cytacik:
"Nie znane są konkretne przyczyny skrętu żołądka, jednak istnieje kilka czynników, które sprzyjają temu schorzeniu. Najważniejszym czynnikiem jest budowa ciała psa, a dokładnie jego klatki piersiowej. Tzw. głęboka klatka piersiowa stwarza w jamie brzusznej miejsce i warunki do obrotu żołądka. U psów posiadających głęboką klatkę piersiową ryzyko wystąpienia OSŻ zwiększa się nawet o 170%

Kolejnym ważnym czynnikiem przyczyniającym się do tego groźnego schorzenia jest ilość posiłków podawanych psu. Jeden posiłek dziennie może spowodować przeładowanie i powiększenie żołądka oraz doprowadzić do jego skrętu. Psy dostające jeden posiłek dziennie są bardziej narażone na ryzyko OSŻ.

Od 2000 roku wiadomo także, że ryzyko wystąpienia OSŻ zwiększa się, jeśli zwierzę jada z misko postawionej na podwyższeniu. Ryzyko to wzrasta nawet o 110%. Z tego względu pies powinien jadać z miski postawionej na podłodze."

http://www.vetopedia.pl/a...et_zoladka.html

nie wiem czy wierzyć autorowi artykułu bo nie przedstawia żadnych konkretów, jednak może zaznaczam może ! coś w tym jest.
_________________
http://www.bhpkompleksowo.pl
 
 

malkub 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 15 Mar 2010
Posty: 97
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2010-07-08, 01:09   

Właśnie mi przypomniałaś. Vet też radził dzielić posiłek. Uzasadnienie jw. Robimy tak Enziemu. One (RR) tak lubią jeść, że lepiej robić im przyjemność dwa razy dziennie niż raz. :mrgreen:
_________________
Małgosia & Enzi &Sanoon
 
 

Krzychu
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-08, 10:30   

Cudna napisał/a:
Jeden posiłek dziennie może spowodować przeładowanie i powiększenie żołądka oraz doprowadzić do jego skrętu. Psy dostające jeden posiłek dziennie są bardziej narażone na ryzyko OSŻ.

MSZ szczególnie przy karmie suchej, która popita duża ilością wody zwiększa swoją objętość w żołądku.
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-07-08, 10:43   

Moja sunia jada "normalnie" hehehe, czyli z miski na ziemi :-P

Rowniez poszperalam troche w google angielskim i forach i praktycznie wszedzie to samo co u nas- opinie kompletnie podzielone.
Jednak wszedzie przy miskach na podwyzszeniu wspomina sie wzrost ryzyka na skret zoladka.

W artykule anglojezycznym na ten temat, znalazlam cyt:

"The Glickman et al study found that use of a raised feeder increases the risk of bloat by 110%. Dr. Glickman's data showed that "approximately 20% and 50% of cases of GDV among the large and giant breed dogs, respectively, were attributed to having a raised food bowl." (J Am Vet Med Assoc 2000;217:1492-1499). It should be noted that Dr. Glickman's study was confined only to large and giant breed dogs.

However, studies on risk factors for bloat associated with elevated feeders are unclear. Conflicting results from research studies is not that uncommon. Results may differ because different techniques are used or other medical conditions are present. Elevated feeders could also influence other factors such as the speed of eating. More research needs to be done on GDV in relation to using elevated feeders. It is uncertain whether anything we do such as changing the amount of exercise, using elevated feeders, or speed of eating will decrease or increase the rate of bloat."

Wiecej tutaj: http://www.vetinfo.com/elevated-dog-feeder.html
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

monika 
ADOPCJE


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2796
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2010-07-08, 10:56   

malkub napisał/a:
Mój poprzedni pies miał miskę na podwyższeniu i miał zapętlenie żołądka, potem miska stała na podłodze i też miał zapętlenie żołądka. :cry: Tak zginął jego ojciec,


Może mam już skrzywienie na tym punkcie, ale automatycznie nasuwa mi się skłonność dziedziczna :roll: :->
Ciekawe czy ktoś kiedyś prowadził tego typu badania.

Kiedyś taksówkarz opowiadał mi o swoim dogu de bordeaux, który umarł na skręt - pies dostał skrętu po wywaleniu się na grzbiet i czochraniu po podłodze :roll:
od tamtej pory nie pozwalam na "wygibasy" po jedzeniu...
_________________
Pozdrawiamy :) Monika, Bu & Szaman
www.adopcjerr.blog.pl
Szkolenie psów, psie przedszkole "TRIK" GLIWICE
 
 
 

anka 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 04 Wrz 2009
Posty: 53
Skąd: wolka kozodawska

Wysłany: 2010-07-08, 11:35   

my mamy michy metalowe na stojakch jak sie dba o stojaki (1 na 2 lata mozna pomalowac farba ) do funkcjonuja bardzo dobrze my mamy masze juz 9 lat. Co do psow w naturze to raczej nie spotkalam sie z wilkami w rozmiarze rr i to jedzacych sucha karme na stojaco.
Wraz z wielkoscia psa tak mi sie wydaje zwieksza sie rowniez dlugosc jelit i tu jet problem z ich skrentem. Wydaje mi sie ze jezeli psies je szybko i zachlannie to chyba warto podawac mu miche na pewnej wysokosci.
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-07-08, 12:21   

Wilk-" Wielkość

* Wysokość w kłębie: samiec 70–85 cm (niekiedy do 90 cm[11]), samica 60–75 cm,
* Długość ciała: przeciętnie 100–130 cm; niekiedy do 160 cm[10],
* Długość ogona: 30–50 cm[10],
* Masa ciała: samiec 45–60 kg, (wyjątkowo do 75 kg[10]), samica 30–50 kg."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wilk

Sa wieksze od RR. Przynajmniej powinny..

Kazdy ma swoje preferencje, zna swojego psa i chce dla niego jak najlepiej.
Moja sunka jest niska, wielkosci przecietnego labradora. Dostaje malo karmy "na raz", nie ma zadnych fizycznych wysilkow przed i po jedzeniu. Z tego co wiem nikt z jej przodkow nie umarl na skret zoladka.

Zdecydowalabym sie na miski na podwyzszeniu tylko chyba dla doga niemieckiego. Ale to moja opinia ;-)
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

anka 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 04 Wrz 2009
Posty: 53
Skąd: wolka kozodawska

Wysłany: 2010-07-08, 12:31   

wielgachne sa ....
 
 

konica 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 3699
Skąd: Nowa Iwiczna/W-wa

Wysłany: 2010-07-08, 14:01   

edith-s napisał/a:
Izabela, najlepiej będzie jeżeli pójdziesz do zaufanego weterynarza, który doradzi Tobie w tej sprawie, bo jak sama widzisz ten temat, jak każdy inny poruszający jakiś problem, zamienił się jak zwykle w przepychankę kto jest bardziej przemądrzały.

Takie odnosisz wrażenie?? :shock:

Jedno jest pewne - weterynarz to też "tylko" człowiek i każdy jest na swój sposób "przemądrzały" ;-) :lol:

Zgadzam się z postami Cudnej i Moniki Bu - super fotki Monika! :-D
Dla mnie podstawowym powodem wymyślenia stojaków na miski i "konieczności" ich stosowania jest dodatkowa kasa dla producenta :-P

Podsumowując temat, niech każdy karmi swoje zwierzaki jak chce, czym chce i w czym chce! 8-)
Myślę też, że co do wyboru misek/stojaków, z powodów wymienionych wyżej, nie jest chyba potrzebnakonsultacja z lekarzem?? :roll: :lol:
_________________
Pozdrawiam, Agnieszka&Amiri<

"Póki nie pokocha się zwierzęcia, część duszy pozostaje w uśpieniu..."
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

www.rrclub.pl

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 14


 Forum Rhodesian Ridgeback w Polsce

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group  template by szpak