Opinie wyrażane na forum są prywatnymi opiniami jego użytkowników i nie reprezentują stanowiska webmasterów, administratorów i moderatorów.

 
                                     PORTAL RRCLUB.PL
                                   FORUM
                                ALBUM ZDJĘĆ
                             UŻYTKOWNICY
                          FAQ   BBCode
                       STATYSTYKI
                    DOWNLOAD
         

Forum Rhodesian Ridgeback w Polsce - Oficjalne forum

 Szukaj • Grupy • Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pseudohodowle
Autor Wiadomość

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-05-28, 17:21   Pseudohodowle

Zakladam ten temat natchniona ogloszeniami o sprzedarzy "ridzbakow" w necie.
Natknelam sie np na ogloszenie o super reproduktorze:



:shock: :shock: :shock:

Do tego w tej samej wiosce z ktorego owy pies pochodzi sa szczeniaki na sprzedrz :evil:


Pytanie retoryczne :-(

Czy jest jakakolwiek szansa, ze w przyszlosci rozmnazanie takich zwierzat bedzie ZABRONIONE/ KARALNE!!!????

Malo to kundelkow nie moze domow znalesc?? Jak ludzie moga kosztem zwierzat robic na tym kase i jeszcze znajduja klientow ktorzy ich wspomagaja ??!!!

Zalamka :( ((((
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-05-28, 18:30   

TREŚĆ OGŁOSZENIA:

"Poszukujemy dobrego domu dla dwunastu szczeniaczków rasy "pokochaj mnie" urodzonych 23 lutego 2010r. Mama to piękna, wilkowata suczka, a tatuś to rodowodowy rhodesian ridgeback. Zarówno mamusie jak i tatusia charakteryzują najlepsze z możliwych cech - mądre, łagodne, oddane, przyjaźnie nastawione do dzieci, potrafią współżyć z innymi zwierzętami, bardzo opiekuńcze, ale też waleczne i odważne jeśli chodzi o pilnowanie domu."


No comments...

Moze moglibysmy w tym watku wklejac zdjecia "oferowanych" pieskow z roznych ogloszen i komentowac tych pseudohodowcow?? (oczywiscie bez podawania namiarow, zeby pseudoreklamy im nie robic)
Moze choc jeden przyszly nabywca sie zastanowi zanim zdecyduje sie dac zarobic tym oszustom i producentom kolejnych schorowanych i niewysocjalizowanych zwierzat..
Zawsze to jakis sukces... :roll:
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

Krzysiek 
FORUMOWICZ

Dołączył: 01 Sty 2010
Posty: 48
Skąd: Sława

Wysłany: 2010-05-28, 18:35   

Marne szanse, żeby ograniczyć taki proceder. Ludzie niestety patrzą często na zwierzaki jedynie przez pryzmat przychodu :-( Ja również ostatnio otrzymałem propozycję, żeby skojarzyć księcia z "rasową" suką. Na szczęście kięciuniu ma dopiero 10 miesięcy, więc póki co mam spokój i szybko ucinam takie rozmowy. Ale argumenty naprawdę były powalające: "bo on taki piękny.... no i powinien zarobić na swoje utrzymanie". Naprawdę smutne :-(
_________________
Krzysiek
 
 

Bożena Doroz 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 17 Mar 2009
Posty: 344
Skąd: Siemianowice Ślaskie

Wysłany: 2010-05-28, 18:36   

Myślę ,że każdy rozsądny hodowca spoglądając na to "artystyczne" ujęcie tegoż psa na pewno nie skorzysta z tej niewątpliwej okazji :mrgreen: pokrycia swojej suczy .
Przykre to co piszesz , ale pozostaje zdrowy rozsądek i omijanie duuuuużym kołem tego typu ogłoszeń.
Obawiam się ,że niestety jeszcze długo albo wcale nie będzie takich zakazów.
A "pseudo-hodowle" powinny być napiętnowane publicznie , tak aby uświadamiać w co można " wdepnąć"!!!
_________________
Bożena Doroz
tel. 514 658 513
www.manabomi.pl
 
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-05-28, 18:49   

Skoro ktos w ogole sie zdecydowal na umieszczenie ogloszenia o swoim "super reprodukorze" to i znajdzie sie inny ktory z tego skorzysta- w koncu cena minimalna liczy sie dla takich pseuduchow najbardziej! :evil: :evil:

Jestem pewna, ze bardzo duzo ludzi przed wyborem i kupnem RRa trafia na to forum.
Dlaczego temat pseudohodowcow jest tutaj tematem "tabu"??

Szkoda, ze nie ma juz zdjec ze slynnej pseudohodowli oglaszajacej sie ciagle na allegro ze szczeniaczkami ulozonymi specjalnie do zdjecia na kanapie :roll: Przeciez widac bylo po wyrazie pyszczkow tych maluchow, ze nie jest to dla nich "codziennosc" Skulone uszy i znizone glowy- widac bylo, ze psiaki pierwszy raz na takim "wynalazku" siedzialy!


I jest jeszcze jedna grupa ludzi kupujaca takie psiaki. To ci, ktorzy robia to z zalu...
"Biedny piesek, musze go uratowac" :-|
Nakrecaja tym samym biznes. I za 6 miesiecy kolejny miot sie pojawi z "biednymi" pieskami...
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

Renal
[Usunięty]

Wysłany: 2010-05-29, 10:53   

Dziewczyny!
Już pomogło.
Ogłoszenie z tym "urodziwym kucykiem" w sam raz "pod siodło" zniknęło .
Tylko jak jeszcze zmienić mentalność ludzi.
Uświadamianie ma mierne efekty.
Może ośmieszanie to dobry sposób?
Ponoć cel uświęca środki :roll:

Tylko co jeszcze z tymi szczeniakami przypisanymi do rasy tylko i wyłącznie z "racji" pochodzenia rodziców.
Czy ludziska są świadomi, że to kundle z pręgą?
Jak nie skrzywdzić tych szczeniąt co już są na tym świecie a jednocześnie zatrzymać ten proceder?
Myślicie, że ludzie przestaną się łasić na tani towar?

Coś dla przykładu.
Na jednej z wypraw rowerowych męża, syna i Baśki przyuważył ich gość z mijającego ich autka.
Zatrzymał się i zachwycony stwierdził, że to wspaniale, że w okolicy jest kolejny RR.
Bo on też ma - psa, który nie ma się z kim wyszaleć.
Umówiliśmy się na pola.
Pies potężny i utyty. Ledwie chodził, gdzie tam mu nawet do "kurcgalopku".
Moja go poobskakiwała, jak mogła pozachęcała i nic.
Wtedy zajęła sie tropieniem i polowaniem na te pod ziemią, a Pan był zdegustowany, że ona się nie chce już bawić, gonić.
Oki. ;-)
Idźmy dalej.
Suma sumarum z peanów na temat tego wspaniałego psa wyszło jedno.
Pies ma już kolejny dom. Wspaniały dom u wspaniałych właścicieli .
Szczęściarz. :-P
Jest niesamowicie grzeczny posłuszny, cierpliwy dla 5 latka i zna swoje miejsce pod schodami...
Na widok tego co się zapewne odmalowało na "mem licu" od razu szybko dodał, że pod schodami - ale w domu.
Oki.
Idźmy dalej.
Wróciliśmy ze spaceru, 2 psy, 3 dzieci, 2 facetów i ja.
Na podwórki przywitała nas żona i teściowa, która od razu zaznaczyła, że u niej w ogrodzie łazić psom nie wolno, bo ma kwiatki, rabatki i wypielęgnowany trawniczek.
:shock:
Przywołałam sucz i zeszliśmy na podjazd.
Jeszcze chwila rozmowy.
Pani stwierdziła, że nasza to jakaś taka drobna... niska i ma troche niedociągnięć w budowie,
ale można by i tak pomysleć o szczeniaczkach z jej wspaniałym okazem.
:shock:
Mąż na mnie ja na niego.
Kobita rozeznanie w typach rasy miała. :-P Skrytykowała słowackie.
"Przeanalizowała" umaszczenia, głowy i wzrost.
No nic...słucham dalej. Bo mnie zatkało.
Bo on to jest po psie pewnego pana sportowca, pięknego rodowodowego i suce spod Opola (?),
która nie miała tylko pręgi (ale za to) zgrubienie na ogonku.
A on pręgę przecież maaaa. Ten jej wspaniały RR.
Więc wyjaśniłam Pani, że sucz RR to mam ja - a ona to kundla :!:
O kryciu nie ma mowy i to takiej wymoczkowatej suki jak moja.
Nie ta taksa przecież.
Kumulacja sięgnęła zenitu bo w międzyczasie synek kręcący się przy nas, nagle podszedł do Baśki i z mańki walnął jej prosto w nos.
Ta odskoczyła i usiłowała odejść ale szybko przyskoczył i poprawił drugi raz z pięści centralnie w pysk.
Moja cofnęła się i warknęła...czekając na kolejny atak.
Rodzice nic :evil: więc spacyfikowałam gówniarza.
Ostro i stanowczo uświadomiłam, że mojej nigdy i nikt nie uderzył.
Nie wiem jak zareaguje na kolejny cios w nos, ale ja jej pozwolę na każdą w tej sytuacji.
No szlag mnie trafił.
Kobita w panice porwała syna na ręce i rozdartego na maksa uspokajała i tuliła , że NIC SIĘ NIE STAŁO.
Stanęłam w ostrej kontrze.
Jak to :shock: nic sie nie stało :?:
Smarkacz uderzył i to dwukrotnie moją sucz. :evil:
Nad czymś takim nie przejdę do porządku dziennego.
Kobite zmyło z rozdartym dzieciakiem do domu.
Pan starał się ułagodzić sytuację podając kontrargument, że ich pies nigdy nie warknął na syna.
Zastanawiam się jak to osiągnęli, jak mały walił psa oni poprawiali?
Zakończyłam głupią dyskusję i pożegnaliśmy się.
Na koniec powiedziałam, że na spacer z nim i psem - chętnie ale bez jego dzieciaka.
Pan nigdy nie zadzwonił i nie chciał się umówić.
A my z tego powodu jakoś nie rozpaczamy.

I jakie wrażenia?
 
 

monika 
ADOPCJE


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2796
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2010-05-29, 16:18   

Renata... masakra :roll:

Pan Sportowiec już lata temu "udostępniał" swojego psa niehodowlanym sukom. Znam historię o jednym z psów z tych skojarzeń, który został uśpiony z powodu agresji (nie wiem jakiej, dlaczego, ale taki był rzekomy powód uśpienia)

Szkoda, ze takich przypadków jak ten opisany przez Ciebie, jest mnóstwo... a sporadyczne wychodzą na jaw przypadkiem, tak jak tu. Przykre okropnie :-?

Niestety prawo w Polsce nie reguluje pseudohodowli. Mozna sobie rozmnażać co się chce, ile się chce... Jedynie fiskus się względnie interesuje takimi ludźmi, no a w skrajnych przypadkach TOZ i inne tego typu organizacje.

Pod Toruniem jest pseuduch, który non stop rozmnaża swoją rodezjankę (pochodzącą ze znanej hodowli), wykorzystując do tego rodowodowego psa otrzymanego chyba okazyjnie od poprzednich włascicieli.
Psiak był nawet przez swoich pierwszych właścicieli wystawiany, co pan Pseuduch nie omieszka zaznaczyć w swoich ogłoszeniach... a potem trafił na zamknięty kawałek betonu i kryje, kryje, kryje...

Na forum są osoby, które mogłyby co nieco opowiedzieć o tego typu miejscach. Myślę że nie powinno się milczeć. Najwięcej mogą zrobić ci, którzy są w stanie podzielić się swoim doświadczeniem w posiadaniu psa z pseudohodowli.

Druga sprawa, to hodowcy. Nie zawsze można przewidzieć losy psa, ale ...
Niedawno mieliśmy do adopcji miot szczeniaczków po pięknych, rodowodowych psach.
Skontaktowałam się z hodowcą, od którego pochodziła matka. Podałam numer telefonu, zasugerowałam że chyba nalezy kogoś uświadomić...
Dowiedzialam się, że no tak, to była najpiękniejsza suczka z miotu, wszyscy ją bardzo lubili... ale jej właściciele ją gdzieś oddali, nie wiadomo gdzie i komu, no cóż, nie ma się na to wpływu. Dobrze, że ten pan rozdał szczenięta, a nie wyrzucił... zresztą on jest dorosły. A świata i tak się nie naprawi. :-?

... i to mówi hodowca KLUBOWY - to czego się spodziewać po hodowlach z niższej półki albo zwykłych, niezorientowanych kynologicznie ludziach? :shock:

PS. Gdzieś już był temat o pseudo, ale nie mogę znaleźć. Może na starym forum?
_________________
Pozdrawiamy :) Monika, Bu & Szaman
www.adopcjerr.blog.pl
Szkolenie psów, psie przedszkole "TRIK" GLIWICE
 
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-05-29, 16:30   

Renal napisał/a:
Dziewczyny!
Już pomogło.
Ogłoszenie z tym "urodziwym kucykiem" w sam raz "pod siodło" zniknęło .


Yesssssss!!! :mrgreen: :mrgreen:

Czyli jednak pseuduchy czytaja forum...

Mam nadzieje, ze kiedys bedzie to karalne. Rozmnazanie bez papierow, dla kasy.
Przyczynanie sie do rozpowszechniania chorob i ulomnosci wsrod zwierzat.

Zasada- tam gdzie klienci tam i biznes. Dlatego ludzie, nie dajcie sie oszukiwac i nie przyczyniajcie sie do powiekszania ilosci kundelkow w schroniskach!

Oto jedna z historii psa od rozmnazaczy co pol roku :

Przeczytaj list wlascicielki rhodesiana kupionego z pseudohodowli

Renal, niestety, takie "zjawisko" to codziennosc. Jeszcze....
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

monika 
ADOPCJE


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 2796
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2010-05-29, 16:39   

No :!: i dopóki ludzie nie zrozumieją, że wywalają kupę kasy żeby mieć kupę problemów, to psy będą siedzieć w klatkach i rodzić.
_________________
Pozdrawiamy :) Monika, Bu & Szaman
www.adopcjerr.blog.pl
Szkolenie psów, psie przedszkole "TRIK" GLIWICE
 
 
 

Teba 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 15 Paź 2007
Posty: 2916
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2010-05-29, 16:51   

Podobne zachowania jak te opisane u Bohuna ja widzę u Nuki (hodowla papierowa z Łęczyńskiego Pojezierza hodująca i psy papierowe i bezpapierowe).

Nuka od małego była bardzo zdystansowana w stosunku do ludzi. Nigdy nie była przytulaśna, nie garnęła się do ludzi. Z domownikami wita się bardzo wylewnie, ale żeby przyjść na kanapę i się wtulić to już nie bardzo. W ciągu jej całego 7mio letniego życia kilka razy się zdarzyło, że suka miała ochotę na przytulanki.

Od małego nie wykazywała zbytniego entuzjazmu na myśl o wyjściu spacer. Dochodzi do tego, że sukę trzeba wyciągać na spacer na siłę. Widać, że najbezpieczniej czuje się w domu.

Bardzo dużym zdziwieniem dla mnie było to, że Nuka nigdy nie lubiła się bawić z człowiekiem. Bawiła się z innymi psami, lub sama.

O problemach ze zdrowiem nie wspominam, bo stara część forum wie ile walki było o zdrowie Nuksa.

Ciesze się widząc, jak kładzie się na plackach dając brzuszek do drapania, lub jak na siłę wkłada głowę pod dłoń żeby ją głaskać.

Przykrość jednak ogarnia gdy widzę, że zachowania normalne dla Cynamona u Nuki stanowią 1-2% jej zachowań. Niestety ona nadal przez większość czasu żyje jakby obok domowników a nie z nami.

Teraz mając to porównanie już wiem, że nigdy więcej nie kupię psa nie tylko bez papierów, ale również z miejsca którego wcześniej nie poznam - bo przykra prawda jest taka, że rodowód nie da nam pewności że szczeniaki były otoczone miłością i troską przez te 8 pierwszych tygodni życia.
_________________

 
 

Anes38 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 26 Paź 2008
Posty: 815
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-05-29, 19:31   

hawanas napisał/a:
Zakladam ten temat natchniona ogloszeniami o sprzedarzy "ridzbakow" w necie.
Natknelam sie np na ogloszenie o super reproduktorze:

Hawanas, ja tam rok temu wysłałam maila z załączonymi zdjęciami zagłodzonej Afry; żeby gosc sie zastanowił jak mogą skończyc jego szczeniaki i te spłodzone przez jego "wspaniałego" reproduktora. I co??? Sama widzisz.....gosc ma to w dupie, nadal rozmnaża, chociaż z ostatniego miotu pozostawały mu prawie roczne "szczeniaki'. Co z nimi zrobił??? Uśpił, bo duzych juz nikt nie bierze??? Może nawet ten "super reproduktor" to ojciec Afry :-(

Więc przypomnę jak może wyglądać rodezjan z pseudohodowli:

_________________
Aga i Afra już za Tęczowym Mostem.
 
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-05-29, 20:23   

Wiesz Anes, moze prywatny mail na niego tak nie zadzialal jak osmieszanie publiczne!

Uwazam, ze w tych czasach opinia w internecie, tzw "review", na temat kazdego biznesu, jest tak wazna, ze wiele firm juz nie raz splajtowalo ze wzgledu na "slabe/negatywne noty" klientow.

Osmieszajmy pseuduchow i wytykajmy ich palcami!

Tak jak napisalam wyzej, jezeli CHOC JEDNA osoba zrezygnuje z dania zarobic tym oszustom, to bede uwazac to za sukces. Od czegos trzeba zaczac...
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

Rodi 
ADMIN


Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 4115
Skąd: Twardowice

Wysłany: 2010-05-29, 23:01   

monika napisał/a:
(...)
... i to mówi hodowca KLUBOWY (...) :shock:

Urocze...
Szczególnie, że dane tego hodowcy dzięki Tobie większość z nas już zna...

I znowu `rzucasz kamieniem`...
_________________

Do byka nie podchodź od przodu, do konia od tyłu, a do idioty nie podchodź w ogóle...
 
 
 

hawanas 
FORUMOWICZ


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1155
Skąd: Malta

Wysłany: 2010-05-31, 15:51   

"Super reproduktor" dalej swiadczy swoje uslugi..
Wlasciciela powinni wyslac na przymusowe roboty w schronisku dla zwierzat. Moze by przejrzal na oczy...
_________________
Daddy: Dogs never “think they are humans” as many pet owners would like to imagine

http://www.rrpolska.pl/adopcje/
 
 

wanda 
FORUMOWICZ

Dołączyła: 15 Lis 2008
Posty: 189
Skąd: warszawa

Wysłany: 2010-06-01, 08:46   

Dawno mnie tu nie bylo, urodzil mi sie synek a i moja suka przeszla bardzo powazna operacje, mam nadzieje, ze jej problemy zdrowotne sie skonczyly, ale z ta choroba nigdy nic nie wiadomo...
Zadam wiec jedno niewygodne pytanie: A co z hodowlami klubowymi, ktore maja mioty po kazdej cieczce suki hodowlanej? Co na to Klub, co na to zwiazek kynologiczny? Jakiej kondycji zdrowotnej sa te psy?
I kolejne pytanie: nie za duzo tych rodezjanow? Trwa moda na rodki? Posiadanie rodka to awans do wyzszej kasty spolecznej? Czy co do cholery!!!
Starsi panstwo uspili rodka, bo nie dawali sobie z nim rady, nie przynosilo sukcesu chodzenie w kolczatce i z obroza elektryczna, teraz maja kolejnego psa - kundla - duzo wiekszego od rodka, czekam co dalej...
pozdrawiam
wanda
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

www.rrclub.pl

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15


 Forum Rhodesian Ridgeback w Polsce

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group  template by szpak